e-wyprawy.pl » Galeria » GRECJA » Grammos

GRECJA - Grammos

             Grammos  to niewielkie, acz dość wysokie, pasmo górskie położone w zachodniej Grecji na granicy z Albanią. Ma postać rozwidlonego grzbietu w zarysie przypominającego literę „H”. Większa jego część pokrywa się z przebiegiem granicy grecko-albańskiej.  Mniej więcej w połowie długości, bezpośrednio od najwyższego szczytu - Tsouka Petsik (2520m npm) odchodzi na zachód nieco krótszy grzbiet z najwyższym szczytem Skirci (2442m npm). Nieco dalej na zachód grzbiet ten osiąga głęboką przełęcz, a następnie wznosi się na wysokość 2393m npm i kulminuje szczytem Kijafa. Jest to zarazem najwyższy szczyt nieco izolowanego i bardzo długiego grzbietu ciągnącego się od doliny rzeki Sarantaporos na południowym zachodzie, aż do osady Grammos na północy. Ostatnim krótkim grzbietem jest odchodzący na południe od Skirci (2442m npm) stosunkowo krótki grzbiet Stavros. W sumie na terenie gór Grammos znajdziemy trzy główne zworniki: Tsouka Petsik (2520m npm), Skirci (2442m npm) i Kijafa (2393m npm). Najwyższym szczytem całego pasma jest Tsouka Petsik o wysokości 2520m npm. Oprócz niego 10 szczytów przekracza 2400m npm. W odniesieniu do najwyższego szczytu używa się zamiennej nazwy Grammos.

          W budowie geologicznej dominują skały osadowe, głównie iłowce i mułowce, poprzedzielane piaskowcami różnej frakcji. Skały te powstawały przed milionami lat z osadów zbierających się na dnie głębokiego Oceanu Tetydy. Z biegiem czasu uległy one procesowi diagenezy (scementowania), a następnie w skutek ruchów skorupy ziemskiej wypiętrzeniu i sfałdowaniu. W niektórych miejscach wyraźnie widać doskonale zachowane profile płaszczowiny. Pod wpływem wietrzenia fizycznego, głównie za sprawą wody i niskich temperatur,  występują tu daleko posunięte procesy erozyjne. Skały ilaste są wypłukiwane i wraz z wodą znoszone w dół rzek i dalej do morza. Widać to szczególnie dobrze po południowej stronie gór, oraz w dolinie rzeki Sarantaporos, której dopływy mają mętną od zawiesiny barwę. Jak wiadomo erozja zachodzi najsilniej w miejscach pozbawionych roślinności. Zatem zjawisko to miało najwięszy rozmiar w plejstocenie podczas znacznego ochłodzenia klimatu, spowodowanego okresami zlodowaceń. Co prawda góry Grammos nie zostały bezpośrednio zniszczone przez lodowce, ale pośrednio poprzez obniżenie orograficznej granicy wiecznego śniegu. W konsekwencji powyżej granicy 1400-1600m npm nastąpił całkowity zanik roślinności, co przyspieszyło erozję. Warstwa zwietrzeliny leżąca ponad warstwą wiecznie zmarzniętą była nieustannie wypłukiwana przez wody roztopowe i opadowe. Powstawały wtedy wielkie osuwiska. W efekcie tych działań w czasie panowania klimatu peryglacjalnego góry Grammos erodowały na niewyobrażalna wprost skalę! Objętość zwietrzeliny, która została wypłukana przez wody i odprowadzona rzekami do morza, liczona była w dziesiątkach kilometrów sześciennych! Można zatem przypuszczać, że przed nastaniem klimatu peryglacjalnego najwyższe szczyty w tych górach liczyły sobie co najmniej 2700m npm, a może nawet 2900m npm! Do nasilenia procesów erozyjnych przyczyniło się również w dużym stopniu niekontrolowane pasterstwo. Pod łąki i pastwiska wytrzebiono tysiące hektarów lasów, które w naturalny sposób regulowały przepływ wody podczas ulewnych deszczy i po roztopach. Obecnie w wielu miejscach widać gigantycznych rozmiarów usypiska zwietrzałej skały przypominające górnicze hałdy, które ulegają ustawicznemu wypłukiwaniu przez wodę. W takich miejscach praktycznie nie ma szans na rozwój roślinności naczyniowej przez co znaczne obszary ulegają wyjaławianiu i stepowieniu.

          Na szczęście w górach Grammos zachowały się też pozostałości prastarej bałkańskiej puszczy, której karpackich odpowiedników na próżno szukać w Polsce. Pod tym względem najlepiej sytuacja wygląda w zachodniej części gór, które porasta gęsty las. Idąc przez niego można poczuć się jak pierwsi odkrywcy, którzy kolonizowali Europę przed dziesięcioma tysiącami lat. Dla turysty szukającego bliskiego kontaktu z przyrodą jest to miejsce wręcz wymarzone! Stara, gęsta puszcza, pełna wiekowych drzew. Z racji mniejszej szerokości geograficznej gęste lasy spotyka się nawet na wysokościach powyżej 2100m npm! W dodatku w lasach tych nie znajdziemy żadnych wyrębów, bo w Grecji obowiązuje całkowity zakaz wycinanie drzew. W ich gęstwinie występuje sporo zwierząt, w tym największych drapieżników. Ślady bytności niedźwiedzi i wilków spotyka się na każdym kroku. Takiej ilości śladów nie widziałem ani w Skandynawii, ani w najdzikszych ostępach Karpat Rumuńskich! Równie często można tam spotkać drapieżne ptaki, np. orły i sokoły. Świat zwierzęcy jest naprawdę przebogaty!

          Z turystycznego punktu widzenia góry te, podobnie jak większość gór w Grecji są całkowicie zapomniane przez Boga i turystów! Z dwoma wyjątkami nie ma tutaj żadnych szlaków turystycznych. Pod górach chodzi się więc na przełaj. Dodatkowym utrudnieniem jest całkowity brak map. Należy zatem posiadać znakomitą orientację w terenie. W przeciwnym wypadku bardzo łatwo można się zgubić, zwłaszcza w gęstwinie puszczańskiego lasu. Jeżeli ktoś nie czuje się w tym pewnie, lepiej żeby nie zapuszczał się w południowe i zachodnie części tych gór. Jest tam co prawda sporo dróg leśnych, ale większość z nich wije się po górach bez celu i często powraca do punktu wyjścia. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja od strony południowej i zachodniej. Tamte rejony są całkowicie wylesione a w miejscu lasu znajdują się bezkresne pastwiska. Orientacja w takim terenie jest znacznie łatwiejsza. Poza tym z osady Grammos na północy wiedzie droga gruntowa praktycznie pod sam szczyt Tsouka Petsik (2520m). Jest tam też nowo wyznaczony szlak turystyczny, który prowadzi w najwyższe partie gór. Należy jednak pamiętać, że w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni, na pastwiskach wypasa się tysiące sztuk owiec, kóz i bydła. Zajmują się tym głównie pasterze z Albanii, którzy przechodzą przez pobliską granicę, jakby jej wcale nie było. Z racji dużej ilości niedźwiedzi zamieszkujących pobliskie lasy, stada strzeżone są przez dziesiątki bardzo agresywnych psów! Należy zachować szczególną ostrożność, żeby nie zostać przez nie pogryzionym. Z racji dość sporych odległości koniecznych do przejścia podczas jednej wycieczki oraz możliwych problemów z orientacją lepiej zawczasu przygotować się na wycieczkę 2-3 dniową z noclegiem w górach.  Na jednodniową wycieczkę lepiej się nie nastawiać zwłaszcza, że zejście z grani nie wszędzie jest możliwe i nieraz trzeba się sporo nachodzić, żeby znaleźć miejsce nadające się do zejścia. Najlepszymi miejscami wypadowymi są Plikati, Aetomilitsa i Grammos. Generalnie rzecz biorąc Grammos nie należy do gór trudnych technicznie. Na pierwszy rzut oka bardzo przypomina góry Paringul Mare w Rumunii. Najbardziej skalistą ale i jednocześnie najciekawszą ich częścią jest imponujący masyw Skirci (2442m npm), podcięty z wszystkich stron ścianami skalnymi. Bez względu czy patrzymy na te góry od północy, czy od południa, Skirci dominuje nad wszystkim w koło. Mimo, że jest o 80 metrów niższy od najwyższego szczytu bez wątpieniea jest najbardziej zauważalnym i najbardziej charakterystycznym szczytem w całych górach Grammos. Przejście jego grani daje niezapomniane wrażenia.  


Zdjęć w galerii: 150




Pokaz slajdów