e-wyprawy.pl » Galeria » NORWEGIA » Hardangervidda

NORWEGIA - Hardangervidda

           Hardangervidda to największy górski płaskowyż w Europie. Rozpościera się w południowo-zachodniej Norwegii w regionach Buskerud, Hordaland i Telemark. Istnieje wiele rozbieżnych teorii dotyczących jego granic i samej powierzchni. Powszechnie wydziela się cześć centralną, czyli właściwy płaskowyż, którego granice w przybliżeniu wyznaczają drogi: nr 7 na północy, nr 13 na zachodzie, nr 37 i 362 na południu, oraz droga nr 40 na wschodzie. Na tym obszarze najwyższym szczytem jest Hårteigen wznoszący się na 1690m npm. Kilkanaście innych szczytów na tym obszarze przekracza wysokość 1600m npm. Część badaczy do płaskowyżu Hardangervidda wlicza również leżące na południu zrównane, wyżynne tereny ciągnące się aż po Lysefiord. Licząc całą powierzchnie jak jedno, w tym układzie za najwyższy szczyt należałoby przyjąć położony peryferyjnie Gaustatoppen (1883m npm). Jeszcze inna wersja regionalizacji fizyczno-geograficznej wlicza do płaskowyżu lodowce Folgefonn i Hardangerjøkulen, którego najwyższy punkt osiąga 1863m npm. Na potrzeby niniejszej galerii powiększyłem obszar płaskowyżu o nienazwane i niewydzielone obszary peryferyjne, oraz doliny i fiordy.

           Charakterystycznym elementem krajobrazu są nagie, częściowo przykryte śniegiem zrównane wzgórza poprzecinane głębokimi i stromymi dolinami. Dolne partie zboczy porastają lasy iglaste, przechodzące wraz ze wzrostem wysokości w liściaste, głównie brzozowe. Powyżej 1000m npm drzewa zanikają zupełnie ustępując miejsca roślinności krzewiastej, mchom i porostom. W najwyższych partiach zalegają wieczne czapy śniegu i małe lodowce. W przeszłości cały ten obszar był potężnym pasmem górskim, dorównywającym wysokością najwyższym szczytom Alp. W wyniku wielokrotnego zlodowacenia góry zostały starte przez lodowce tworząc olbrzymi płaskowyż. Gdyby jego średnia wysokość była wyższa o 100-200metrów, cała powierzchnia pokryta byłaby lodem, identycznie jak w przypadku Jostedalsbreen. Pozostałością po ostatnim zlodowaceniu są zagłębienia i nisze polodowcowe zajęte w całości przez wodę. Jeziora zajmują sporą część areału. Są one niezwykle zasobne w ryby, głównie pstrągi i trocie jeziorowe. Mimo niewielkiego obszaru lasów świat roślinny i zwierzęcy jest przebogaty! Występuje tutaj wiele cennych gatunków jak lis polarny, sowa śnieżna, czy największe w Europie stado dzikich reniferów. Spora część płaskowyżu została objęta ochroną prawną w ramach Parku Narodowego Hardangervidda.

           Podobnie jak w większości skandynawskich parków również tutaj nie ma praktycznie żadnych ograniczeń w poruszaniu się. Bez przeszkód można łowić ryby, palić ogniska i biwakować pod namiotem. Kilkudniowa wędrówka z namiotem może być niezapomnianym przeżyciem! Mimo to nie warto schodzić z utartych ścieżek. Pogoda na płaskowyżu może zmienić się dosłownie w ciągu kilku minut! W takich sytuacjach widoczność spada do kilku metrów i bardzo trudno znaleźć drogę powrotną! Nawet podczas dobrej widoczności łatwo można zabłądzić ze względu na małe zróżnicowanie krajobrazu i brak szczególnych punktów orientacyjnych. Dodatkowym problemem są strome urwiska i głębokie doliny, jak również długie jeziora, które pojawiają się nieraz zupełnie znienacka. Bezpieczne obejście miejsc, których nie możemy pokonać, może zająć nieraz i cały dzień! Szczególnie niebezpieczne jest pokonywanie stromych zboczy głębokich dolin polodowcowych. Schodząc z góry nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy uda nam się zejść na sam dół. Może się zdarzyć, i tak jest najczęściej, że na kilkadziesiąt metrów nad dnem doliny zbocza stają się zbyt strome, co zmusza nas do odwrotu. Taka wycieczka może nas dużo kosztować zwłaszcza, jeżeli musimy się wracać 1000 metrów w górę i szukać innego zejścia! Dlatego z całą świadomością wycieczki pozaszlakowe po płaskowyżu mogę polecić jedynie najbardziej doświadczonym turystom. Na szczęście obszar całego płaskowyżu przecinają dziesiątki kilometrów szlaków turystycznych. Dodatkową pomoc zwłaszcza podczas ulewnego deszczu stanowią ogólnodostępne schrony i schroniska. Należy jednak pamiętać, że nawet schrony bezobsługowe są płatne! W większości przypadków płacić trzeba nie tylko za nocleg, ale i za krótki pobyt na zregenerowanie sił.
 


Zdjęć w galerii: 365




Pokaz slajdów